Urzędnik Ratusza został wyproszony z posiedzenia komisji rady miejskiej

Do dość niecodziennego zdarzenia doszło miesiąc temu w Złotoryi. Podczas posiedzenia Komisji Skarg, Wniosków i Petycji wyproszony został rzecznik prasowy magistratu a następnie urzędniczka Ratusza. Pikanterii sytuacji dodaje, że podobno nie byli oni jedynymi osobami z publiczności, które tego dnia przyglądały się obradom komisji. A wrażliwym punktem posiedzenia były: rozpatrzenie wniosku dot. lokalu mieszkalnego (wniosek w trybie art. 241 k.p.a. w takim temacie nie powinien być rozpatrywany przez Radę Miejską tylko przez organ wykonawczy – Burmistrza Miasta, co częściowo powinno rozwiązywać dylematy radnych) oraz rozpatrzenie skargi Wspólnot Mieszkaniowych dot. rewitalizacji podwórek.

Czytaj dalej „Urzędnik Ratusza został wyproszony z posiedzenia komisji rady miejskiej”

Mieszkałem na osiedlu… widmo

O warszawskiej dzielnicy Praga słyszeli chyba wszyscy. Od łódźkiego osiedla Widzew nazwano jeden z najbardziej znanych polskich klubów piłkarskich. Wrocławskie osiedle Kozanów znane jest z powodzi tysiąclecia (1997) a do światowej popkultury trafiło za sprawą serialu Netflix „Wielka Woda”. Mieszkańcy okolic Legnicy kojarzą, że w tym mieście na osiedlu Piekary znajduje się jedna ze scen legnickiego teatru. Mieszkając w Złotoryi nie miałem świadomości przynależności do jakiegokolwiek osiedla. Okazuje się jednak, że mieszkałem na osiedlu Kawki. I to nazywającego się jak „mała czarna” a nie jak niezwykle znany czeski literata. Właściwie zakładam, że co najwyżej policzalna na palcach jednej ręki garstka osób z populacji kilkunastu tysięcy mieszkańców może mieć świadomość, że w Złotoryi mogą istnieć jakieś osiedla.

Czytaj dalej „Mieszkałem na osiedlu… widmo”

Sztuka zadawania pytań

Każdy z nas zna chwyt erystyczny pod tytułem „pytanie retoryczne”. Zadajemy pytanie nie w celu uzyskania odpowiedzi (gdyż ta jest powszechnie znana), ale w celu zwrócenia uwagi na to co jest przedmiotem odpowiedzi. Choć zazwyczaj używamy tego w osobistych przykładach, to także w oficjalnym tonie jest to dobre narzędzie. Dobre pytanie pobudza myślenie a wraz z nim działanie.

Czytaj dalej „Sztuka zadawania pytań”

Jak upadają przywódcy?

Kiedy w drugiej połowie XVIII wieku amerykańscy Ojcowie Założyciele tworzyli współczesne supermocarstwo zadali sobie trud poznania systemów politycznych wielu ówczesnych państw. Po swoich dwóch kadencjach, będący w gąszczu ataków, pierwszy Prezydent USA G. Washington postanowił nie ubiegać się o reelekcję. Choć jako zasadę konstytucyjną przyjęto to dopiero w trakcie prezydentury H. Trumana (w 1951 r.), to tylko jednemu z przywódców Stanów Zjednoczonych Ameryki udało się pełnić rządy dłużej niż maksymalnym ramom czasowym, które nakreśliło urzędowanie Washingtona. Tym Prezydentem był F. D. Roosevelt, który został wybrany na cztery kadencje (ostatniej niedokończył – zmarł). Ta zasada została także przyjęta w polskiej Konstytucji. Podobne ograniczenie kadencyjności przyjął polski Parlament w styczniu 2018 r. wobec wójtów, burmistrzów i Prezydentów miast.

Czytaj dalej „Jak upadają przywódcy?”

Gdy serce wierzy do samego końca

Piłka nożna to dla jednych tylko i wyłącznie jakiś sport, w którym 22 mężczyzn ugania się za jedną piłką. Dla innych to jednak ważny element ich codziennego życia. Choć dla tych pierwszych ten sport może się wydawać nudny, to dla tych drugich jest pasją. Jest jednak pewna przestrzeń, w której wychodzimy ponad prostą klasyfikację, a w której piłka nożna staje się alegorią życia.

Czytaj dalej „Gdy serce wierzy do samego końca”

Czy myślimy o naszych zabytkach myśli inżynieryjnej?

W ostatnim czasie kształtowały się różne wizje naszej małej ojczyzny. Prezentowali je w swoich programach politycznych kandydaci. W debacie publicznej wspominano o filarach, na których pretendenci do rządzenia chcieli oprzeć rozwój lokalny. Wśród nich można było wymienić turystykę jako element rozwoju społeczno-gospodarczego. Na marginesie piszący te słowa zauważa, że region złotoryjski nie może bazować na jednym filarze, ale na zrównoważeniu kilku. Oparcie miasta i jego okolic, w głównej mierze, na turystyce mogłoby nieść ze sobą katastrofalne skutki. Niemniej dziwi, że wśród tych, którzy widzieli w niej bardzo istotny element, a nie dodatkowy, nie pojawiła się żadna refleksja nad zabytkami myśli inżynieryjnej jakimi są dawne linie kolejowe.

Czytaj dalej „Czy myślimy o naszych zabytkach myśli inżynieryjnej?”

Za pięć dwunasta

Za chwilę cisza wyborcza. Druga i co do zasady ostatnia w tegorocznych wyborach samorządowych*. Jeszcze w czerwcu czeka nas kolejne 45 godzin odpoczynku od kwiecistych mów wybrańców Narodu i ich obietnic whisky w kranie. Jednak wybory europejskie, bo o nich mowa, wywołują najmniejsze emocje wśród dorosłych Polaków.

Czytaj dalej „Za pięć dwunasta”

Głód uczty intelektualnej

Wystąpienia publiczne nie często dostarczają poczucia zaspokojenia mojego głodu intelektualnego. I tak obserwując życie polityczne, zarówno w naszym państwie, jak i w Polsce lokalnej, obawiam się, że dla wielu wyborców nie mają znaczenia takie składniki jak: erudycja kandydatów, sposób argumentacji, wysoka kultura osobista, rzetelna analiza stanu faktycznego, przewidywanie realnych skutków proponowanych polityk. Żyjemy w czasach, w których merytoryczny głos w debacie publicznej jest wart mniej niż czyste populizmy bazujące na sofizmatach. Są jednak wypowiedzi, przy których można mieć ucztę intelektualną i docenić mówcę.

Czytaj dalej „Głód uczty intelektualnej”

Kampania wyborcza a rzetelna analiza

Kampania wyborcza to czas, w którym ścierają różne wizje. Kandydaci są zewsząd lustrowani. Wdają się w różne mniej lub bardziej inteligentne polemiki, w których dochodzi do wzajemnych oskarżeń, rozliczeń. Czasem biorą w górę emocje i przez kolejne dziesięciolecia ludzie będą na siebie „patrzeć wilkiem”. Czy jednak zastanawiamy się nad czymś takim jak mindset kandydata? A może patrzymy na same gotowe propozycje i to jak się marketingowo sprzedał? Czy wybieramy książkę po ładnej okładce czy jednak patrzymy na treść, którą głosi i gatunek, z którego pochodzi? Jak wybrać właściwie? Trzeba przede wszystkim zweryfikować czy kandydat jest świadomy miejsca, czasu, możliwości i zagrożeń i czy przedstawiane przez niego diagnozy są „szyte na miarę” danej społeczności, spojrzeć w jego umysł i ocenić jego potencjał i intencje.

Czytaj dalej „Kampania wyborcza a rzetelna analiza”

Wielka dziura w finansach pewnego samorządu

Za chwilę wybory. Mimo, iż nigdy nie byłem pracownikiem samorządowym, mogę powiedzieć, że samorząd to jakaś część mojego życia. Część mnie, w której byłem dziennikarzem obywatelskim, watchdogiem, agitatorem różnych rozwiązań prorozwojowych, autorem programu wyborczego do Rady Powiatu Złotoryjskiego w zeszłych wyborach. I na przykładzie tego powiatu opowiem o czymś co mnie niegdyś wstrząsnęło obserwując sielankowe życie JST.

Czytaj dalej „Wielka dziura w finansach pewnego samorządu”

Problemy wokół nas niezależnie od adresu

Są problemy, które dotyczą praktycznie każdej najmniejszej lokalnej społeczności. Czasem ludzie twierdzą, że ich decydenci są słabi i sobie nie radzą nie zauważając, że mało kto sobie z nimi radzi. Czasem problemów się nie dostrzega wcale, ale one są. Chcę przedstawić dwa problemy społeczne, które zostały opisane, a które są powszechne. Przeczytałem to w ostatnim miesiącu i tak na mnie odcisnęło piętno, że postanowiłem się z tym podzielić.

Czytaj dalej „Problemy wokół nas niezależnie od adresu”

Niedoceniany kierunek rozwoju

Kiedyś marzyło mi się aby w rejonie złotoryjskim powstała filia jednej z większych polskich uczelni. Najlepiej Politechniki Wrocławskiej, a jak nie PWr, to czemu nie na przykład… krakowskiej AGH. Naturalnym bodźcem wydawało mi się położenie różnych terenów górniczych i tradycje górnicze. Mała filia dodawałaby prestiżu, wniosła studenckie ożywienie w 15-tysięczne miasteczko i jego otoczenie. Czytaj dalej „Niedoceniany kierunek rozwoju”

Złotoryja – mój wierzchołek w grafie

Moja prima alma mater odcisnęła duże piętno na moim sposobie myślenia. Za to jestem i byłem dozgonnie wdzięczny Politechnice Wrocławskiej, kadrze Wydziału Podstawowych Problemów Techniki. Teoria grafów, rachunek prawdopodobieństwa, metody optymalizacyjne, algorytmy… To świetne narzędzia, niezbędny warsztat w wykształceniu każdego programisty. Na moje szczęście, dość szybko, wraz z nabywaniem tych narzędzi zrozumiałem, że są to narzędzia uniwersalne – pewne odwzorowanie rzeczywistości, modele, które wykorzystuje się do odwzorowania problemów ze wszystkich dziedzin życia. Znając własności modelu jest się w stanie powiedzieć coś więcej o przedmiocie, który reprezentują. Bo myślenie o Złotoryi na linii kolejowej jest jak myślenie o węźle w sieci teleinformatycznej czy wierzchołku w grafie… Dzisiaj żałuję np. że nie zapisałem się na kurs z technologii więzów, data miningu czy nie zainteresowałem się bardziej programowaniem w logice.

Czytaj dalej „Złotoryja – mój wierzchołek w grafie”

Grzech ciężki przeciwko lokalnej demokracji… obywatelska znieczulica

My, ludzie którym na sercu leży demokracja liberalna, oburzamy się na rządy tych, którym ta właśnie demokracja liberalna niekoniecznie jest po drodze. Zmiany w sądownictwie, w tym w sądownictwie konstytucyjnym, wywołują w nas głęboki opór. Gotowi jesteśmy wychodzić na ulice, wysyłać sobie memy świadczące o demokraturze, dawać upust naszemu oburzeniu. Kolejne ustawy, które niczym rakieta przemierzają trasę legislacyjną, wywołują w nas niepokój, ale i wkurzenie. Uzewnętrzniamy się, obgryzamy paznokcie…

Czytaj dalej „Grzech ciężki przeciwko lokalnej demokracji… obywatelska znieczulica”

Jak śmiem zabierać głos?

Cztery tygodnie pozostały do wyborów samorządowych. Kampania wyborcza niekiedy przypomina zawody w obrzucaniu się błotem. Jeszcze za „knypka” zdarzało mi się wiele pisać po portalach, po forach (niezapomniane zlotoryja.INFO). Zaangażowanie moje w debatę publiczną miało momenty większego nasilenia jak i mniejszego. Te drugie szczególnie wtedy kiedy miałem niskie poczucie własnej wartości. Jednak ciągle byłem zainteresowany tym co się dzieje, ciągle mi zależało…

Czytaj dalej „Jak śmiem zabierać głos?”

V spotkanie Zespołu do spraw konsultacji polityki transportowej Województwa Dolnośląskiego

24 stycznia 2014r. w siedzibie Instytutu Rozwoju Terytorialnego we Wrocławiu odbyło się „V spotkanie Zespołu do spraw konsultacji polityki transportowej Województwa Dolnośląskiego”. Na spotkaniu poruszono między innymi kwestie związane ze stworzeniem kolei aglomeracyjnej LGOM wraz z możliwością stworzenia połączeń z kurortami górskimi. Pojawił się też temat drogi ekspresowej S3. 

Czytaj dalej „V spotkanie Zespołu do spraw konsultacji polityki transportowej Województwa Dolnośląskiego”